Fale

Czasami kilka zapomnianych wcześniej uczuć uderzało o brzeg jego serca jak niewielkie fale. W takich chwilach zamykał oczy, zamykał szczelnie serce i czekał, aż fale się cofną. Zdarzało się to w tym lekkim półmroku przed zmierzchem. Kiedy fale się cofały, znów ogarniał go zwykły spokój, zupełnie jakby nic się nie stało.

Haruki Murakami
Flipper roku 1973


Popularne posty z tego bloga

W samolocie

Coś okropnego

Mrok