sobota, 6 sierpnia 2022

Małe dzieci

Czy łatwo tutaj, no... tego... mieć dzieci? – zapytałem. Miałem wrażenie, że zadałem niestosowne pytanie, trochę jakbym zapytał, czy łatwo nabyć psa. Prawdę mówiąc, zawsze odczuwałem pewną niechęć, żeby nie powiedzieć wstręt, do małych dzieci; z tego, co na ten temat wiedziałem, to ohydne potworki, srające, gdzie popadnie, i wydzierające się niemiłosiernie; nigdy nie przyszło mi do głowy, by mieć coś takiego. Ale wiedziałem, że większość par robi dzieci; nie jestem pewny, czy są z tego zadowoleni, w każdym razie nie mają odwagi się na to uskarżać. Właściwie, myślałem sobie w duchu, rzucając okiem dookoła po wakacyjnej wiosce, właściwie na tak wielkiej przestrzeni można to sobie było wyobrazić: dziecko mogłoby spacerować między bungalowami, bawić się kawałkami drewna czy czymś takim. Według Andreasa, owszem, tutaj jest wyjątkowo łatwo  mieć dzieci; w Krabi jest szkoła i można nawet dojść tam na piechotę. A dzieci tajskie bardzo się różnią od dzieci europejskich, są o wiele mniej kapryśne i mniej się awanturują. Czują do rodziców respekt bliski uwielbienia, przychodzi im to całkiem naturalnie, stanowi część ich kultury. Za każdym razem, kiedy odwiedzał siostrę w Düsseldorfie, zachowanie siostrzeńców wydawało mu się dosłownie przerażające.

Michel Houellebecq
Platforma